| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych | Księga gości | Forum dyskusyjne | Chat | Newsletter | Powiadom znajomego | Poczta | Facebook | Youtube | Google+ |
Polski English Deutsch
Wybrzeże Słowińskie Herb Słupska Mapa Lubinusa Słupsk Słupsk On-line Słupsk Słupsk
- | - Katalog Firm | Słupsk Powiat Firmy | Przetargi | Szukam/dam prace | Ogłoszenia | Pogoda | Kamery | Hejnał Słupski | Herb Słupska | Flaga Słupska | Społeczność Lokalna - | -
- | - Słupsk Powiat | Wyszukiwarka | Klimat | Kalendarz | Słupsk w liczbach | Miasta partnerskie | Plan miasta Słupska | Bezpieczny Słupsk | Bezrobocie Słupsk | Sylwester Słupsk - | -


Słupsk On-line Słupsk On-line / Atrakcje turystyczne / Ciekawostki ze Słupska / Słupski Chłopczyk


Historia wybornego serka

Był wytworem doskonałej przedwojennej promocji. Rozsławił Słupsk w całej Europie i został symbolem miasta. Jakie były dzieje "Słupskiego chłopca", czyli sera pleśniowego?

Charakterystyczny chłopczyk w czerwonym kubraczku i berecie, który wychodzi poza słupskie mury. W jednej ręce trzyma kij, a w drugiej krążek sera ze swoim odbiciem. Znalazł się na stemplach, kartach pocztowych, a miejscowi poeci układali o nim wiersze. Mowa oczywiście o najbardziej znanym słupskim produkcie z początku XX wieku. "Stolper Jungchen" to "Słupski chłopiec", wyborny camembert.

Nieznane początki

Dokładnie nie wiadomo kiedy powstał "Słupski chłopiec". Do dzisiaj nie zachowały się żadne dokumenty, które opisywałyby ten fakt. Na pewno było to na początku lat 20. XX wieku. Ser produkowano w nieistniejących dziś budynkach mleczami przy obecnej ul. Bałtyckiej. "Stolper Jungchen" był serem pleśniowym, formowanym w krążki. Pakowano go pojedynczo lub po kilka sztuk. Doskonały camembert szybko stał się produktem numer jeden słupskiej mleczarni. Jak podają przedwojenne źródła, rocznie produkowano nawet 4,5 min pleśniowych krążków. Ser zrobił oszałamiającą karierę w całej Europie. Świadczy o tym fakt, że zaledwie pięć procent produkcji pozostawało w Słupsku. Reszta trafiała na rynki całego kontynentu. Prawie połowę kupowali berlińczycy.

Trafiona promocja

Nic dziwnego, słupski ser miał doskonały smak. Delikatny, śmietankowy - zachwycali się nim znamienici znawcy sera. "Stoper Jung­chen" wygrywał złote medale na większości przedwojennych targów i wystaw. Wszystkie atrybuty sera i jego targowe triumfy do­skonale wykorzystali ówcześni specjaliści od promocji.

Mały roznosiciel sera w czerwonym kubraku szybko znalazł się na pamiątkach ze Stolpu. Jak podaje w swojej książce o Pomorzu Christian Graf von Krockow, camembert był tak znakomity, że ze stempla wyparł znanego słupszczanina i twórcę kartki pocztowej Heinricha von Stephana. Ser doczekał się w sumie kilku stempli i datowników. Jego wizerunek trafiał także na kartki pocztowe, w tym te okolicznościowe, które pojawiały się po każdym wygranym konkursie. Po targach w Rzymie ser zdobił pocztówkę, na której malec w czerwonej kurtce triumfuje w tłumie Włochów. Po targach paryskich - wśród trójkolorowych flag.

Ser po wojnie

Kariera "Słupskiego chłopca" zakończyła się wraz z końcem wojny. Ciekawostką jest fakt, że zaraz po wojnie w dawnej mleczami przy ul. Bałtyckiej próbowano produkować ser o tej nazwie. Jednak szybko tego zakazano, bo "Słupski chłopiec", to zastrzeżony znak towarowy. Produkcję camemberta wznowili spadkobiercy słupskich mleczarzy. "Stolper Jungchen" przez lata produkowany był w bawarskim mieście Lehen. Nie zmieniła się etykieta sera.

Kilka lat temu władze Słupska odkupiły prawa do produkcji sera i używania znaku towarowego. Produkcją współczesnego "Słupskiego chłopca" zajęła się jedna z podsłup-skich mleczami. Ser dostępny jest w większości sklepów w mieście. Czy smakuje jak ten przedwojenny? Trudno ocenić. Pewne jest, że powoli zaczyna wracać do miejskiej kultury. Aktorzy z teatru Władca Lalek stworzyli sztukę o serze. Bajka opowiada historię roznosiciela sera. Z początku jego produkt nie zyskał uznania w rodzinnym mieście. Chłopiec wyruszył więc w świat. Tam ser zyskał uznanie i sławę. Dopiero po tym docenili go miejscowi. Historia "Słupskiego chłopca" zatoczyła zatem koło i trwa nadal.

Serowa poezja
O wybornym smaku "Słupskiego chłopczyka" śpiewano piosenki i układano wierszyki. Oto próbka tej kulinarnej poezji:

"Wino nad Renem jest uprawiane,
piwo w Monachium jest warzone,
a sam kasselski schab peklowany,
jest gdzie indziej wyrabiany -
ale nie w Słupsku na Pomorzu!
Piwo, wino, nie pogardzaj chłopcze nimi,
ale nie porównuj z serami naszymi,
ser jest tutaj dobrze robiony!
I przez żadne pieniądze nie zastąpiony,
niech żyje Słupsk na Pomorzu."

Zobacz również:
- Słupski Chłopczyk
- Słowiński Koszyk Regionalny

Tekst: Tomasz Częścik, "Teraz Słupsk" - Bezpłatny Tygodnik Słupski, redakcja@terazslupsk.pl

Największy wybór ciekawych książek ze Słupska do nabycia w Księgarnia Gryf.




Gry, tapety, aplikacje, polifonia i... wszystko na komórkę kliknij tutaj>>>


Web Informer Button